Ziemniaki po obróbce cieplnej czasem przybierają szary, brązowy albo nawet fioletowy odcień. Nie świadczy to o zepsuciu, lecz o reakcji chemicznej zachodzącej w bulwach po kontakcie z powietrzem, temperaturą i metalem. W kuchni i w gospodarstwie rolnym da się temu łatwo przeciwdziałać, jeśli zna się najczęstsze przyczyny.
Ciemnienie ziemniaków po ugotowaniu lub usmażeniu wynika głównie z utleniania związków fenolowych, zwłaszcza w bulwach zawierających więcej suchej masy i skrobi. Po przekrojeniu miąższ reaguje z tlenem, a enzym polifenolooksydaza uruchamia proces podobny do brązowienia jabłek. Im więcej uszkodzeń mechanicznych, tym szybciej zmiana barwy staje się widoczna.
Na kolor wpływa też odmiana. Ziemniaki o wyższej zawartości skrobi, zwykle mączyste, po ugotowaniu częściej ciemnieją niż odmiany sałatkowe. Znaczenie ma również przechowywanie. Bulwy trzymane w zbyt niskiej temperaturze, poniżej 4°C, gromadzą więcej cukrów redukujących. Podczas smażenia te cukry przyspieszają reakcję Maillarda, która daje ciemniejszą skórkę i intensywniejszy kolor miękiszu.
Ciemnienie bywa także skutkiem reakcji z metalem. Garnki i noże z niektórych stopów, a także długie trzymanie ugotowanych ziemniaków w aluminiowych naczyniach, mogą nasilać przebarwienia. W wodzie problem potęguje zbyt długie gotowanie bez przykrycia lub po rozdrobnieniu bulw na małe kawałki.
Barwa ziemniaków po obróbce zależy nie tylko od kuchni, ale też od jakości surowca. Bulwy z uszkodzeniami, zielonymi przebarwieniami, oznakami chorób albo zbyt dużą ilością oczek częściej ciemnieją. W praktyce rolniczej ważny jest też czas od zbioru do sprzedaży. Świeżo wykopane ziemniaki, nie do końca wygrzane, mogą zachowywać się inaczej niż bulwy po kilku tygodniach przechowywania.
Duże znaczenie ma temperatura magazynowania. Optymalny zakres dla ziemniaków jadalnych wynosi zwykle 7-10°C. W takich warunkach ryzyko nadmiernego gromadzenia cukrów jest mniejsze niż w chłodni lodówkowej. Znaczenie ma także wilgotność. Zbyt suche warunki przyspieszają starzenie bulw, a zbyt wilgotne sprzyjają gniciu i pogorszeniu jakości miąższu.
Warto pamiętać, że ziemniaki z dużą zawartością glikoalkaloidów mogą wykazywać zielonkawe zabarwienie skórki. To inny problem niż ciemnienie po ugotowaniu, ale również sygnał ostrzegawczy. Takich bulw nie wykorzystuje się do jedzenia, nawet po obraniu.
Najlepsze efekty daje połączenie właściwego przechowywania i krótkiej obróbki. Ziemniaki przed gotowaniem warto trzymać w chłodnym, ciemnym miejscu, ale nie w lodówce. Po obraniu dobrze jest od razu włożyć je do zimnej wody. Taki zabieg ogranicza kontakt z tlenem i spowalnia brązowienie.
Przy gotowaniu pomaga także:
wrzucanie ziemniaków do osolonej wody dopiero po pokrojeniu, jeśli czas do gotowania jest krótki,
gotowanie w całości, gdy to możliwe, bo mniejsza powierzchnia kontaktu z powietrzem ogranicza ciemnienie,
unikanie przetrzymywania ugotowanych ziemniaków w wodzie przez wiele godzin,
szybkie odcedzanie i podawanie po zakończeniu gotowania.
Przy smażeniu liczy się zawartość cukrów i temperatura tłuszczu. Ziemniaki zbyt zimne z lodówki częściej ciemnieją na patelni i frytkownicy. Przed smażeniem dobrze jest ogrzać je do temperatury pokojowej. Olej powinien mieć około 170-180°C. Niższa temperatura wydłuża smażenie i zwiększa ryzyko ciemnienia.
Pomaga również:
dokładne osuszenie pokrojonych ziemniaków przed smażeniem,
wybór odmian przeznaczonych do frytek i chipsów,
niewkładanie zbyt dużej porcji na raz do tłuszczu,
stosowanie stali nierdzewnej lub emalii zamiast naczyń reagujących z żywnością.
Jeśli ziemniaki ciemnieją po ugotowaniu, ale pachną świeżo i nie mają gorzkiego smaku, zwykle nadają się do jedzenia. Ciemniejszy kolor to najczęściej wada estetyczna, nie zdrowotna. Dobra selekcja bulw, właściwe przechowywanie i krótki kontakt z powietrzem pozwalają ograniczyć ten problem zarówno w kuchni domowej, jak i w większej produkcji.
Redaktor z zamiłowania i rolnik z pasji. Regularnie stara się dostarczać fachowe i wartościowe treści dla osób zainteresowanych branżą rolniczą.
Kamil Banasik