Choroby kopyt u krów należą do najczęstszych problemów zdrowotnych w stadach mlecznych i mięsnych. Kulawizny obniżają pobranie paszy, spadek mleczności może sięgać 10–20%, a u nieleczonych sztuk rośnie ryzyko brakowania. Szybka reakcja i dobra profilaktyka ograniczają straty oraz poprawiają dobrostan zwierząt.
Najczęstsze choroby kopyt u krów to ochwat, zanokcica, dermatitis digitalis, ropnie racic, owrzodzenie podeszwy oraz pęknięcia rogu kopytowego. Ich rozwój wiąże się z wilgotnym środowiskiem, błędem żywieniowym, zbyt długim przebywaniem na twardym podłożu i brakiem regularnego korekcjonowania racic. W praktyce problem zaczyna się często od drobnego urazu, który w brudnym i mokrym oborowym środowisku szybko przechodzi w stan zapalny.
Pierwsze objawy są zwykle widoczne w chodzie. Krowa skraca krok, odciąża jedną kończynę, częściej leży i ma trudność z wstawaniem. Pojawia się także obrzęk koronki, zaczerwienienie, nieprzyjemny zapach z racicy oraz spadek apetytu. W stadzie warto zwracać uwagę na zwierzęta, które stoją z wysuniętą kończyną przednią lub przenoszą ciężar ciała na inne racice.
Profilaktyka opiera się na kilku stałych zasadach:
– utrzymaniu suchej i czystej posadzki,
– regularnym usuwaniu obornika i poprawie odpływu gnojowicy,
– zapewnieniu odpowiedniej dawki włókna i mineralizacji paszy,
– ograniczeniu nagłych zmian w żywieniu,
– korekcji racic zwykle 2 razy w roku, a w stadach problemowych częściej,
– kontroli urazów po śliskich podłogach i ostrych krawędziach.
Duże znaczenie ma także ruch. Krowy utrzymywane z dostępem do wygodnego wybiegu mają lepsze ukrwienie kończyn i niższe ryzyko przeciążeń racic. W stadach, gdzie zwierzęta stoją długo w boksach bez ruchu, kulawizny pojawiają się częściej.
Leczenie chorób kopyt u krów zależy od przyczyny. Przy lekkich uszkodzeniach stosuje się oczyszczenie racicy, korekcję i odciążenie chorego palca. W przypadku ropnia konieczne bywa otwarcie i drenowanie zmiany. Przy infekcjach bakteryjnych weterynarz dobiera leczenie przeciwzapalne oraz antybiotykoterapię, gdy obraz kliniczny potwierdza zakażenie.
W ochwacie ważne jest szybkie ograniczenie bólu i poprawa warunków bytowych. Chore zwierzę przenosi się na miękkie, suche podłoże, zmniejsza obciążenie racic i koryguje dawkę pokarmową, zwłaszcza ilość łatwo fermentujących węglowodanów. W dermatitis digitalis stosuje się miejscowe preparaty zalecone przez lekarza weterynarii oraz poprawę higieny dojść do stołu paszowego i legowisk.
Szybka interwencja ma znaczenie ekonomiczne. Kulawizna wykryta na początku zwykle wymaga krótszego leczenia i mniejszych kosztów niż przypadek przewlekły. Zdarza się, że jedna zaniedbana racica prowadzi do przeciążenia pozostałych kończyn i wtórnych uszkodzeń.
Skuteczna profilaktyka zaczyna się od codziennej obserwacji stada. Najlepiej wyłapywać sztuki z nieprawidłowym chodem już przy pierwszych objawach, zanim pojawi się wyraźna kulawizna. Dobrym rozwiązaniem jest też prowadzenie rejestru przypadków, co pozwala wykryć powtarzający się problem w konkretnym budynku, grupie żywieniowej lub na danym etapie laktacji.
W praktyce sprawdzają się także:
1. regularne kąpiele racic w preparatach dezynfekujących, dobranych do sytuacji w stadzie,
2. kontrola wilgotności ściółki i jakości legowisk,
3. okresowa ocena racic po wycieleniu i w szczycie laktacji,
4. wyrównane żywienie z właściwym poziomem energii, biotyny, cynku i manganu,
5. szybkie usuwanie sztuk kulawych do oddzielnej grupy.
Najlepsze efekty daje połączenie higieny, żywienia i regularnej korekcji. Choroby kopyt u krów nie znikają same, a ich lekceważenie prowadzi do spadku produkcji, gorszego rozrodu i większej liczby brakowań. W gospodarstwie opłaca się reagować od razu, ponieważ zdrowa racica to lepszy ruch, większy komfort i stabilniejsza produkcja mleka.
Redaktor z zamiłowania i rolnik z pasji. Regularnie stara się dostarczać fachowe i wartościowe treści dla osób zainteresowanych branżą rolniczą.
Kamil Banasik