Ketoza u zwierząt to zaburzenie metaboliczne, które najczęściej dotyczy krów mlecznych, owiec i kóz w okresie dużego zapotrzebowania na energię. Zwykle rozwija się po porodzie lub przy gwałtownym spadku pobrania paszy, a pierwsze objawy bywają mało charakterystyczne. Wczesne rozpoznanie ma duże znaczenie, bo nieleczona ketoza obniża mleczność, pogarsza rozród i zwiększa ryzyko innych chorób.
Ketoza pojawia się wtedy, gdy organizm zużywa więcej energii, niż pobiera z paszy. W odpowiedzi zaczyna wykorzystywać tkankę tłuszczową, a w krwi i moczu rośnie stężenie ciał ketonowych. U bydła mlecznego problem najczęściej występuje w pierwszych 3–6 tygodniach laktacji, gdy produkcja mleka rośnie szybciej niż pobranie energii.
Do typowych objawów należą:
– spadek apetytu, zwłaszcza na pasze treściwe,
– wyraźny spadek mleczności, czasem o 10–30%,
– ospałość i mniejsza aktywność,
– suchszy kał, czasem zaparcia,
– spadek masy ciała,
– słabsze przeżuwanie,
– zapach acetonu z pyska, mleka lub moczu,
– niekiedy objawy nerwowe, np. lizanie ścian, pobudzenie, chwiejny chód.
U owiec i kóz objawy bywają podobne, ale częściej pojawia się osłabienie, izolowanie się od stada i szybki spadek kondycji. W cięższych przypadkach dochodzi do problemów z poruszaniem się, zalegania i gwałtownego pogorszenia stanu ogólnego. Warto pamiętać, że ketoza może rozwijać się również bez wyraźnego zapachu acetonu, dlatego sama obserwacja nie daje pełnej pewności.
Rozpoznanie ketozy opiera się na objawach klinicznych i prostych testach. Najbardziej praktyczne są badania mleka, moczu lub krwi na obecność ciał ketonowych, zwłaszcza beta-hydroksymaślanu (BHBA). U krów mlecznych wynik BHBA powyżej 1,2 mmol/l wskazuje na podwyższone ryzyko ketozy subklinicznej, a wartości od 1,4 mmol/l często wymagają reakcji. W przypadku objawów klinicznych stężenia są zwykle wyższe.
Najczęściej stosuje się:
1. testy paskowe do mleka lub moczu,
2. pomiar BHBA z krwi,
3. ocenę kondycji ciała,
4. analizę pobrania paszy i spadku wydajności,
5. kontrolę innych chorób, np. przemieszczenia trawieńca, mastitis, zatrzymania łożyska.
Diagnostyka ma znaczenie, ponieważ podobne objawy wywołują także kwasica, niedobory mineralne, infekcje i zatrucie paszą. Gdy zwierzę traci apetyt i mleczność, badanie ketonów daje szybkie potwierdzenie, czy problem ma tło energetyczne. W praktyce najlepiej badać zwierzęta z grupy ryzyka już przy pierwszych sygnałach spadku pobrania paszy.
Najważniejsza jest reakcja w pierwszej fazie choroby. Zwierzę z podejrzeniem ketozy wymaga oceny stanu ogólnego i korekty żywienia. W przypadku łagodnych objawów pomocne są łatwo dostępne źródła energii, przede wszystkim glikol propylenowy lub gliceryna paszowa, podawane zgodnie z zaleceniem lekarza weterynarii. W cięższych przypadkach konieczna bywa interwencja weterynaryjna i leczenie wspomagające.
Praktyczne działania ograniczające ryzyko:
– utrzymanie stabilnej dawki pokarmowej po wycieleniu i po wykoceniu,
– unikanie nagłych zmian paszy,
– zapewnienie odpowiedniej ilości energii w dawce, zwłaszcza w okresie okołoporodowym,
– kontrola BCS, czyli kondycji ciała; u krów przed porodem optymalny zakres to zwykle 3,0–3,5 w 5-stopniowej skali,
– regularna ocena pobrania paszy i przeżuwania,
– szybkie usuwanie sztuk z obniżonym apetytem z grupy ryzyka,
– częste badanie zwierząt w pierwszych tygodniach laktacji.
W stadach produkcyjnych warto prowadzić monitoring, bo ketoza subkliniczna często nie daje wyraźnych objawów, a mimo to obniża wyniki produkcyjne. Każdy spadek mleczności po porodzie, połączony z mniejszym apetytem i wyraźnym ubytkiem masy, wymaga kontroli ketonów. Szybka diagnoza zmniejsza straty i ogranicza powikłania, które w stadzie pojawiają się znacznie częściej niż sama choroba widoczna na pierwszy rzut oka.
Redaktor z zamiłowania i rolnik z pasji. Regularnie stara się dostarczać fachowe i wartościowe treści dla osób zainteresowanych branżą rolniczą.
Kamil Banasik